Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: darecki
Wto 11 Mar, 2008 21:46
Rozwiązanie przewodów kominowych w niemieckiej fortyfikacji
Autor Wiadomość
Darula
[Usunięty]

Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 12:13   

I o to właśnie chodziło - tak też myślałem, że w ksiązce P.Jurgi będzie to wyjaśnione. Z rysunków i opisu wynika, że nie popiół :!: tylko sadza i odprowadzana jest z przewodu kominowego do szybu wyjścia ewakuacyjnego, które nie było wypełnione piaskiem lub żwirem :idea:

Sprawa wyjaśniona - więc jednak to jest szyb wyjścia ewakuacyjnego, a nie wsyp popiołu :idea:
 
 
anarchista 
bunkrołaz
banita


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 107
Skąd: Mazury
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 12:27   

Darula napisał/a:

Sprawa wyjaśniona - więc jednak to jest szyb wyjścia ewakuacyjnego, a nie wsyp popiołu :idea:

Nie jest to wyjście ewakuacyjne. Patrz rysunek "E" - tam gdzie morfologia gleby na to pozwalała (spoistość gleby - gliny, żwiry gliniaste itp.) po prostu nie obsypywano ściany schronu w tym miejscu (przy zasypywaniu wykopu), na Galindestellung i częściowo na Granicznej było to niemożliwe ze względu na piasczystość - sypki piasek sam by sie obsypał, widać to po transzejach i rowach dobiegowych.
_________________
http://www.kaczorek.easyisp.pl/forum
http://www.fort.xn.pl
  
 
 
Darula
[Usunięty]

Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 12:35   

To to już ostatnie pytanie wyjaśniające: czy w tym przypadku (patrz zdjęcie) do szybu nie ma bezpośredniego dostepu od środka oprócz rury kanały kominowego odprowadzającego sadzę? Bo jeżeli jest to możemy to nazwać wyjściem ewakuacyjnym (patrz rysunek "c").
 
 
anarchista 
bunkrołaz
banita


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 107
Skąd: Mazury
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 14:09   

No właśnie - nie ma. A w przypadku obu 514 na Galindestellung nie ma wogole śladu w środku schronu, że miało by być jakieś wyjście - istniała opcja zamurowywania cegłami (do wybicia w razie potrzeby) obu stron wyjścia?.
_________________
http://www.kaczorek.easyisp.pl/forum
http://www.fort.xn.pl
 
 
Helmut 
zwyczajny admin, żaden specjalista..
Śpioch bunkrowy

Pomógł: 37 razy
Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 796
Skąd: Kraków, N. Prokocim
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 15:30   

Uf wreszcie jakies swiatlo w tunelu, ale patrząc na przekrój c, tam jest zaznaczone wyjscie ewakuacyjne cienka linia, to po co bylo by wtedy budowac dwa "szyby"..., albo to jest bląd rysującego. Mysle ze powinniscie poszukac czy to nie jest zamurowane ceglami, choc to malo prawdopodobne. I po drugie poprostu pokopać w tym "zbiorniku" za sadzą, takie coś nie rozkłada się szybko.
_________________
Rauhen verboten!
 
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8815
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 15:59   

Zeby było jaśniej.. Ciesze się że w końcu sie wyjaśniło, chociaż częściowo :) Najpierw trzeba dać definicję sadzy i popiołu :) Ale tak nawiasem mówiąc, z całym szacunkiem dla Roberta J., w literaturze można spotkać się z bardziej prozaicznym przeznaczeniem tego zrzutu. Chodzi o to aby granat wrzucony do kominka nie wpadl do pieca. Inaczej los załogi jest przesądzony. Wydaje mi się że ten powód wziął górę a nie zsypywanie sadzy. Generalnie studiując budowę kominów można dojść do wniosku że gdzieś musiał być "ciąg" albo "luft" jak kto woli, które zasila kominek. Coprawda wytworzone nadciśnienie w schronie wyrzucałoby spaliny, ale... Nie zawsze groził załodze atak gazowy i działał wentylator.. Tyle w sprawie sadzy.

Odnośnie wyjść ewakuacyjnych i wypełnienia to nie wiem dokładnie jak było. Spotkałem się z piaskiem, żwirem i "pustką". Piasek mam pewność że pochodził z szybu a nie z osypującego się wejścia itp. Może czynnikiem przyblizajacym nas do rozwiązania bedzie zbadanie jak NA bylo zabezpieczone z góry - moze w tym rzecz.
Z żwirem spotkałem się na FFOWB i WP, z piaskiem na WP i bodajże na Śląsku w Zabrzu (tutaj sobie nie dam glowy uciac, bo szczerze mowiac nie zwracalem na ten fakt uwagi).

Co do rys. E i "linii Generalnej Guberni" to większość obiektów "u nas" jest nie obsypana, a były zbudowane w róznych warunkach: skały, piasek, ił... więc... Poprostu były nieobsypane! Bez różnicy w jakim terenie. Na paraktycznie całej pozycji nie zdążono tego zrobić od Czestochowy aż po Bochnię. Budowały to inne kommanda, wiec zbieżnośc nie jest przypadkowa. Może miało tak zostać i tyle..

Tyle ode mnie ;)

pozdrawiam
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
anarchista 
bunkrołaz
banita


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 107
Skąd: Mazury
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 16:44   

Helmut napisał/a:
Uf wreszcie jakies swiatlo w tunelu, ale patrząc na przekrój c, tam jest zaznaczone wyjscie ewakuacyjne cienka linia, to po co bylo by wtedy budowac dwa "szyby"..., albo to jest bląd rysującego.


Jak już pisałem wcześniej - położenie "szybu na sadze ;) " jest ściśle związane z położeniem piecyka - a ten nie zawsze stał w pomieszczeniu z wyjściem ewakuacyjnym.

korbol napisał/a:
Co do rys. E i "linii Generalnej Guberni" to większość obiektów "u nas" jest nie obsypana, a były zbudowane w róznych warunkach: skały, piasek, ił... więc... Poprostu były nieobsypane! Bez różnicy w jakim terenie. Na paraktycznie całej pozycji nie zdążono tego zrobić od Czestochowy aż po Bochnię. Budowały to inne kommanda, wiec zbieżnośc nie jest przypadkowa. Może miało tak zostać i tyle..

dlatego nie bylo potrzeby budowania szybów zrzutowych.
Tak jak w R501 gdzie "ujście" dolne rury kominowej znajduje się na ścianie z wejściem, po jego lewej stronie (co doskonale widac na PO Jeze-zachód).

Na Galindestellung też wyjścia ewakuacyjne były wypełnione piaskiem, ale nie wszystkie (R112 Jeże-Z, R105 Kozioł, Graniczna R105 Jeze-W), a widać to bo miejscowi szukający skarbów ukrytych przez Niemców rozkuwali cegły zamykające wyjścia ewakuacyjne i piasek obsypywał sie do środka - jak to było w założeniu.
_________________
http://www.kaczorek.easyisp.pl/forum
http://www.fort.xn.pl
 
 
Darula
[Usunięty]

Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 17:04   

Ale jestem ciekawski, ostatnie pytanie do znawców tematu:
Czy niemieckie piece instalowane w schronach bojowych pobierały tlen potrzebny do spalania z wnetrza obiektu, czy też były "szczelne" i pobierały z zewnątrz???
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8815
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 17:08   

Z tego co wiem nie były szczelne, posiadały zawór odcinający przewód kominowy. Domyslam się że "wyrzutnia sadzy" pobierała powietrze konieczne do wywołania "cugu", ale samo powietrze było brane z wnętrza obiektu. Sama zasada nadcisnienia wewnatrz schronow w niemieckiej fortyfikacji skutecznie blokowała dostęp powietrza z zewnątrz. Zuzyte było wyrzucane przez strzelnice i wszelkiej maści otwory (zapewne tez przez piec).

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Franz Aufmann
[Usunięty]

Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 22:21   

Nieobecni nie maja głosu. Stare przysłowie starożytnych Rosjan.
Auf...
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group