Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Mauzoleum w Wałbrzychu
Autor Wiadomość
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8808
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 09 Paź, 2005 20:58   Mauzoleum w Wałbrzychu

artykuł pochodzi z miesięcznika Sudety nr 4/13/2002...
 
 
 
marooda
[Usunięty]

Wysłany: Pią 14 Paź, 2005 00:12   

:mrgreen:
No to masz. Najpierw stare.
 
 
marooda
[Usunięty]

Wysłany: Nie 16 Paź, 2005 19:46   

I jeszcze jedna stara pocztowka.
 
 
marecki 
bunkrołazik


Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 17
Skąd: wrocław
Wysłany: Wto 27 Cze, 2006 12:54   

i co nowego w tym temacie u was ??
u nas narazie same niejasnosci
pzdr !!
 
 
Darula
[Usunięty]

Wysłany: Sro 09 Sie, 2006 18:54   

Byłem, widziałem i jestem pod wrażeniem!!! Dzieki Marooda!!!

W necie znalazłem taki tekst na temat Mauzoleum, a zdjecia moje :cool:

...Mauzoleum otwarto w 1938 roku, jako pomnik „Dumy, chwały i siły” ku upamiętnieniu 23 zabitych pionierów ruchu narodowosocjalistycznego na Śląsku, z których żaden, nawiasem mówiąc, nie pochodził z Wałbrzycha, oraz 177 tys. Ślązaków poległych w I wojnie światowej ale tak naprawdę było to miejsce kultu dla pogańskich bożków i wtajemniczeń. Mauzoleum składa się z czworobocznego budynku, z wewnętrznym, arkadowym dziedzińcem i jest otoczone wałem w kształcie podkowy.
Otoczona lasem kamienna bryła ukryta była w środku lasu na pagórkowatej łące. W pobliżu znajdowała się filia obozu koncentracyjnego Gross - Rosen. Mauzoleum otoczone było kamiennymi lwami i hitlerowskimi gapami, wyrzeźbionymi z granitu. Granitowe swastyki strzegły zachodniego i wschodniego skrzydła budowli. Obok stały znicze.
Niezwykle surowa budowla został zbudowana na wzór budowli starożytnego Sumeru, Asyrii i Babilonu. Budowla zbudowana jest z granitu i ma kształt prostokąta o wym. 24 metry szerokości i prawie 6,5 metra wysokości. mieszcząca wewnętrzny dziedziniec, niegdyś brukowany, dziś porośnięty trawą. Ściany nie mają okien i drzwi wejściowych. Należy przypuszczać, że wejście do wewnątrz prowadziło z podziemnych korytarzy. Wewnątrz znajduje się dziedziniec, który jest otoczony kolumnami. Zadaszone kolumny tworzą korytarze, coś na kształt kościelnych naw. Na jednej ze ścian widniała kiedyś pamiątkowa tablica, pod którą składano wieńce. Na środku dziedzińca wyrastał z ziemi jeszcze jeden znicz. Niegdyś w tym miejscu stała wysoka kolumna, podtrzymywana przez 4 lwy. U jej szczytu trzech młodzieńców podtrzymywało ogromną misę z brązu, na której płonąć miał wieczny ogień. W starożytności ogień był symbolem jedności rzeczy. Nazywany był świętym ogniem.
W południowo-wschodnim rogu budowli nagle zapada się posadzka, ukazując wejście do podziemnych korytarzy. Biegną dokładnie pod zadaszonymi korytarzami, na ścianach jednak nie widać nic szczególnego. Wszystko wskazuje na to, że tutaj, tak jak na zamku Wewelsburg, znajdowała się krypta grobowa. Czy tu właśnie złożono w 1938 roku prochy owych 23 narodowo - socjalistycznych „bohaterów”? Przed frontonem budynku pozostały ślady, mogące świadczyć o stojących w tamtym miejscu kolumnach – po trzy z każdej ze stron.
Na sufitach naw odnaleźć można pozostałości po mozaikach, choć cała budowla zaskakuje ubóstwem ornamentów. Na zachowanych fotografiach nie widać swastyk, choć po okolicznych lasach jeszcze do niedawna można było zobaczyć ogromną kamienną kule, z wykutym w niej „hakenkreuzem”. Podobno pochodziła z mauzoleum, choć miejsca, w którym mogła stać, nikt nie potrafi wskazać. Od zewnętrznych ścian budowli odchodziły, w kierunkach wschodnim i zachodnim, odchodziły dwa ramiona, tworzone przez mur ponad metrowej wysokości. Zwieńczone były niewysokimi, masywnymi cokołami z ozdobionymi tzw. Orłami Pułkowymi. Dziś po owych ramionach zostały tylko zagadkowe ślady, a cokoły przypominają raczej zasypane szyby wentylacyjne. Północna ściana budowli wieńczy w sobie kilka większych lub mniejszych pomieszczeń, których przeznaczenie pozostaje nieznane.
Kilkadziesiąt metrów dalej, poniżej poziomu drogi, z leśnego zbocza wyrasta mały amfiteatr, który został zbudowany na wzór antyczny. Ławy zostały zbudowane z kamienia. Tutaj zachodzi pytanie, dlaczego naziści w miejscu, które miało upamiętniać poległych, zbudowali amfiteatr. Otóż należy przypuszczać, że służył on do odgrywania dramatu o Demeter i jej córce Persefonie, która była porwana przez Hadesa. Była to najważniejsza część wtajemniczeń, nazwana małymi misteriami. Himmler dokładnie przestrzegał porządku eleuzyńskiego. Zwyczaj odgrywania dramatu sięgał bardzo dawnych czasów, ale treść przedstawienia, jego myśl przewodnia, pozostawały bez zmian. Demeter, Persefona i Hades były bóstwami piekielnymi.
Wtajemniczenia te odbywały się wieczorem, a gdy zapadała noc, zapalono pochodnie pogrzebowe.
Adepci, przyszli członkowie Czarnego Zakonu SS, przed wtajemniczeniem musieli przysiąc, że wszystko co zobaczą i usłyszą zachowają w tajemnicy. Po wstępnych czynnościach herold prowadził ich do amfiteatru. Na scenie były ustawione rzędem kapłanki świątyni Persefony, które wypowiadały następujące słowa: „O, przyszli adepci misteriów, stanęliście u progu Persefony. Wszystko, co będziecie oglądać, wprawi was w zdumienie. Dowiecie się, że wasze obecne życie jest splątane tkaniną ułudnych rojeń. Sen, który otacza was strefą mroków, uniesie na swojej fali rojenia i dni wasze, niby płynące szczątki ostatnie, które rozwieją się w oczach. Poza strefą mroków wszelako jest strefa wiekuistej miłości. Niech sprzyja wam Persefona i niech nauczy was, jak przebyć rzekę ciemności i dostać się do Demeter”. Gdy kapłanki skończyły swą przemowę, prorokini zstępowała ze sceny i rzucając pełne grozy spojrzenie, wypowiadała następujące przekleństwo: „Lecz biada tym, którzy przyszli, aby pokalać misteria! Bogini bowiem prześladować będzie te przewrotne serca przez całe ich życie i w królestwie cieni nie wypuści ona swojej ofiary”.
Po tych przestrogach wtajemniczani oglądali przedstawienie, w którym odgrywano sceny z życia Demetry i jej córki Persefony. Legenda o Demeter i Persefonie stanowiła ośrodek kultu eleuzyńskiego. Kandydat oglądał przedstawienie, podczas którego nie wolno było mu się odwrócić
Na zakończenie dramatu herold wypowiadał następujące słowa: „ O przyszli adepci tajników, których życie przyćmiewają jeszcze opary złego życia - oto wasze dzieje. Zachowajcie w pamięci słowa Empedoklesa i rozważcie je dobrze; płodzenie jest straszliwym niszczeniem, które sprawia, iż żywi przeistaczają się w zmarłych. Niegdyś żyliście życiem prawdziwym, a potem pociągnięci mrokiem, wpadliście w przepaść ziemską, pokonani przez ciało, oddani w jego moc. Wasza teraźniejszość jest tylko bolesnym snem. Jedynie, co istnieje prawdziwie to przeszłość. Nauczcie się przypominać sobie, nauczcie się przewidywać.” Potem wtajemniczeni w blasku pochodni pogrzebowych udawali się na dziedziniec mauzoleum, gdzie herold do nich przemawiał; „Oto jesteście u podziemnego progu świata podziemnego. Ażeby zrozumieć życie przyszłe i wasze obecne położenie, musicie przejść przez państwo śmierci, czyli wypróbowanie”.
Następnie gaszono pochodnie i wtajemniczeni wchodzili do podziemnego labiryntu. Niebawem zaczynały się rozlegać szmery, jęki i groźne odgłosy. Błyskawice, którym towarzyszyły grzmoty, rozdzierały ciemności. W podziemiach wtajemniczonym ukazywały się widma, a w szczególności Empuza, rodzaj demona, przybierającego przeróżne postacie: osła, wołu, kobiety, konia. Zjawy te były tak nagłe i przelotne, że nie starczało czasu, by zauważyć ich sztuczne wywołanie. Buchające płomienie potęgowały lęk wtajemniczonych. Po błyskach następowała zupełna ciemność, która potęgowała grozę. Próba ta polegała na przezwyciężeniu strachu. Plutarch porównuje uczucie strachu, jakim przejmowały te wizje, do stanu człowieka na łożu śmierci. Wtajemniczani wchodzili do piekieł, gdzie spotykali się z Hadesem i Persefoną. Tutaj wtajemniczeni obiecywali Hadesowi, że będą mu wiernie służyć. Aby wykonać obietnicę, wtajemniczani pojedynczo musieli dać się zamknąć żywcem w trumnie, która następnie była złożona w krypcie grobowej, „pogrzebany żywcem”. Dopiero po kilku dniach wtajemniczony był z niej wypuszczany. Na wskutek ograniczonego dostępu powietrza w trumnie, umysł wtajemniczonego stawał się przytępiony, następowała degradacja osobowości. Tak okaleczonym człowiekiem jest łatwo manipulować, gdyż mózg ulega poważnym uszkodzeniom na wskutek niedotlenienia. Taki człowiek służył potem, niczym pies, wiernie przywódcom Czarnego Zakonu SS. I oto głównie chodziło w tych wtajemniczeniach.
Powojenna historia tego miejsca to opowieść o zapomnieniu i zniszczeniu. Z czasem kamienna budowla stała się ulubionym miejscem zbiórek narkomanów, wagarowiczów, uciekinierów z domu i złodziei testujących skradzione samochody. Odbywały się też tutaj zloty satanistów.(Sudecki Biuletyn Informacyjny Nr. 4)
 
 
dorotix 
bunkrołazik


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 9
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 19 Gru, 2010 17:11   

Witam! czy słyszeliście może o jakichś pomysłach na rewitalizację okolic mauzoleum, albo może macie jakieś pomysły w jaki sposób warto byłoby zagospodarować to miejsce? Zajmuję się mauzoleum w ramach projektu architektonicznego i jestem ciekawa, co na jego temat sądzą osoby pochodzące z Wałbrzycha lub zainteresowane obiektem mauzoleum? Sądzicie, że warto byłoby zrobić z tego obiekt bardziej znany turystycznie, może należałby wprowadzić jakąś funkcję albo dobudować coś w pobliżu albo obiekt tylko odnowić? Wasze opinie byłyby dla mnie bardzo pomocne i chętnie uwzględnię wasze opinie w projekcie.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8808
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 19 Gru, 2010 17:18   

dorotix, witaj na forum :)

Bardzo ciekawy temat pracy. Czy drążyłaś już może losy innych projektów wykonanych przez autora mauzoleum?
Obiekt jest wpisany do ewidencji zabytków?

pozdrawiam
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
dorotix 
bunkrołazik


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 19 Gru 2010
Posty: 9
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 19 Gru, 2010 17:45   

Witam również :)
z tego co wiem obiekt ani nie jest wpisany do rejestru ani do ewidencji zabytków, także wg konserwatora nie jest objęty żadną formą ochrony, a to oznacza, że w moim projekcie mogę sobie poszaleć i z funkcją i formą :) a tak na poważnie to bardzo ciekawa jestem co osoby znające Wałbrzych lub obiekt sądzą na temat takiego projektu...
Co do Roberta Tischlera to moje informacje na razie ograniczają się głównie do wiedzy z książki prof. Dobesza i internetu, najbardziej znany to Góra Św. Anny i muszę przyznać że w ciekawy sposób zaadaptowano to miejsce, choć mauzoleum Tischlera zostało wysadzone w powietrze... Wałbrzyskie mauzoleum zaciekawiło mnie z dwóch powodów, po pierwsze to kawałek dobrej architektury, chociaż z problematyczną proweniencją i coraz rzadszy przykład architektury tego okresu i tej funkcji... Także będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie
Pozdrawiam
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8808
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 19 Gru, 2010 18:12   

Hmm... Z Wałbrzycha nie jestem, ale z tego co pamiętam Mauzoleum znajduje się w dobrym punkcie widokowym w mało zurbanizowanymi terenie, a do tego jeszcze zielonym. Daje to pewne sugestie co do tego, jak należałoby wykorzystać to miejsce, szczególnie, że znajduje się przy dojściach prowadzących na wzg. 629...

Problemem mogą być liczne w okolicy doły... ;)
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Wolf 
bunkrołazik pospolity


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Mar 2009
Posty: 75
Skąd: Wroclaw
Wysłany: Pon 20 Gru, 2010 14:09   

Mauzoleum raczej bedzie sie ciezko nadawac na przerobki - sa tam bardzo male drzwi do wewnetrznej czesci - okna tez raczej male, a generalnie chociaz wyglada to z zewnatrz bardzo poteznie i solidnie, to tak na prawde jest wykonane z lichego raczej materialu. Walory estetyczne - moze sie taki obiekt podobac, mi sie osobiscie raczej nie podoba, na punkt widokowy moze dobre, ale trzeba by zrobic na wewnetrznym dziedzincu jakas solidna wieze a w tych arkadach moze jakas gastronomie ?
Ciekawostka - jest jeden czlowiek na jednym forum ktory wierzy ze pod mauzoleum sa rozbudowane podziemia bardzo starannie po wojnie zamaskowane - podziemia typu schronowego - pytajcie maroode moze powie cos wiecej :twisted:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group