Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Polsko-czeski konflikt graniczny w Cieszynie?
Autor Wiadomość
matthias.skl 
starszy bunkrolog


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sty 2008
Posty: 999
Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 11:31   

RB120 napisał/a:
Nie zapominajmy o SNP z redutą w Bańskiej Bystrzycy i operacji dukielskiej, w której walczyły oddziały czechosłowackie


Oczywiście.

darecki napisał/a:
Ja się pytam, który naród wyszedł na tym lepiej?


Niestety, ale nie było wiadomo że tak to się skończy.

darecki napisał/a:
Sęk tkwi w metodzie. Trzeba dostosować ją do realnych możliwości...


To nie usprawiedliwia działań Háchy, który nie wiedział, że Wlk Brytania i Francja po prostu oleją Czechosłowację, a później i Polskę. Jeśli Czesi i Słowacy wiedzieli by że nie będzie pomocy mocarstw zachodnich, nie budowaliby tak potężnych fortyfikacji granicznych, bo po co? Jeśli Czechosłowacja postawiłaby Niemcom twardy opór, a mocarstwa zachodnie spełniłyby swój obowiązek - przebieg wojny mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Już w 1938 roku. Dodam jeszcze, że Hácha swoją decyzję podjął bez parlamentu...

Pisałem że wojna mogłaby się skończyć dla Niemców już w 1939 roku. To już jest fakt. Po zaatakowaniu Polski, większość niemieckich oddziałów właśnie tam walczyła, a na LM siedziały znacznie potężniejsze wojska anglo-francuskie, które miały możliwość zadanie Rzeszy ciosu w plecy, zmuszając ją do ciężkiej walki na dwa fronty (którą by na pewno przegrała), zresztą po wojnie sam to przyznał bodajże Wilhelm Keitel... Fakt, że Anglicy i Niemcy tej okazji nie wykorzystali zdziwił samych Niemców (stąd przecież pojęcie "Sitzkrieg"). Pomijając angielskie pojęcie "phoney war" i francuskie "la Drôle de Guerre"...

Winę za rozprzestrzenienie się wojny, oraz za klęskę Czechosłowacji, Polski, oraz generalnie całej kontynentalnej Europy Zachodniej (z wyjątkiem proniemieckiej Hiszpanii) ponoszą rządy Wlk Brytanii i Francji.

Kto to wiedział, że te kraje zdradzą swoich sojuszników?...


Zaraz przed wojną Hitler nazwał rządy mocarstw zachodnich "bandą pijących kawę ciot". Miał rację?
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8803
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 12:55   

Romantyczna wizja historii jest fascynująca. Szkoda, że Hitler nie był romantykiem ;)
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Hubertus1656 
starszy bunkrolog



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Kwi 2008
Posty: 593
Skąd: Karczew
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 19:46   

Może zabrakło jednego polityka po polskiej stronie-Piłsudski nie wahał się zmieniać sojuszników w razie konieczności,a jego następcy już nie....
Może trzeba było sprzedać Gdańsk i korytarz za chwile spokoju,jakiś czas być sojusznikiem Adolfa a nie wypaść z gry w pierwszych dwóch tygodniach wojny,nie oszukujmy się że rząd na uchodźstwie z kilkudziesięciotysięczną armia uchodźców,bez zasobów swego kraju jest niczym w polityce,co innego gdybyśmy byli w grze z własnym państwem i milionowa armia która doświadczenia blitzkriegu nie musiałaby się uczyć na własnej skórze.
Winę za nasze niepowodzenia ponosimy My a nie Anglia i Francja!!!
Zadaniem polskiej dyplomacji i wywiadu było sprawdzić wiarygodność sojuszników,papierem można się podetrzeć albo być zmuszonym go zjeść pół biedy jak dadzą popić winem po staropolsku.
_________________
Pijam tylko piwo Królewskie ponieważ umieszczony na etykiecie:
Zygmunt III Waza był jedynym polskim politykiem który potrafił rozmawiać z ruskimi o Smoleńsku!!!
 
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8803
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 19:53   

Kto podejmuje szybciej decyzje? Stetryczała demokracja czy człowiek z mandatem do absolutnej władzy?
Starcie dwóch systemów, z której pierwszy nie wyjdzie zwycięsko.
Hubertus ma rację...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
matthias.skl 
starszy bunkrolog


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sty 2008
Posty: 999
Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 22:42   

Hubertus1656 napisał/a:
Może trzeba było sprzedać Gdańsk i korytarz za chwile spokoju,jakiś czas być sojusznikiem Adolfa


Byłoby to jakieś rozwiązanie, ale u nas sojusz z Rzeszą byłby nie do zaakceptowania.

Hubertus1656 napisał/a:
Winę za nasze niepowodzenia ponosimy My a nie Anglia i Francja!!!


Faktem jest, że nasza dyplomacja i naczelne dowództwo popełnili mnóstwo błędów (głównie po 17 września), ale zaraz po wybuchu wojny Anglia i Francja miały możliwość otwarcia drugiego frontu - śmiertelnego dla Niemiec. To jest fakt.

Hubertus1656 napisał/a:
Zadaniem polskiej dyplomacji i wywiadu było sprawdzić wiarygodność sojuszników


Musielibyśmy posłać kogoś typu Hans Kloss :mrgreen:

darecki napisał/a:
Stetryczała demokracja


Chodzi Ci o Anglię i Francję? A decyzje o wypowiedzeniu wojny Rzeszy podjęli w pierwszych dniach września. Nie wiem po co to zrobili... No chyba żeby powiększyć zdobycze terytorialne Niemiec, które na szczęście dla Wlk Brytanii nie przeprowadziły operacji "Seelöwe", a zaatakowały ZSRR (ideologia i Lebensraum były ważniejsze).

Na podstawie szczerych faktów byłem, jestem i będę przy zdaniu, że Zachód mógł zakończyć wojnę w 1939 roku, bo w 100% miał takie możliwości. Nie liczyłbym na sojusz z Hitlerem i współczesne "odwrócenie przymierzy".
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8803
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 22:50   

Słyszałeś o koncepcji "wojny prewencyjnej" przeciwko Niemcom?
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
matthias.skl 
starszy bunkrolog


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sty 2008
Posty: 999
Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 23:20   

Wojna prewencyjna musiałaby nastąpić przed śmiercią Marszałka, zaraz po 1933 roku. Jednak my i Francja woleliśmy przygotowywać się do obrony, żeby nie stać się w oczach światowej opinii publicznej agresorami. Może z atakiem na Niemcy można było jeszcze poczekać do takiego momentu, żeby mieć odpowiedni pretekst - łamanie przez Niemcy postanowień Traktatu Wersalskiego. Sama koncepcja wojny prewencyjnej była dobra, ale nie wypaliła chyba ze względu na opinię publiczną, oraz wiarę Zachodu, że Rzesza po spełnieniu jej żądań (związanych z Austrią i Czechosłowacją) "uspokoi się"...
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8803
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 23:26   

Jak myślisz, czy Niemcy też o tej koncepcji słyszeli?
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
matthias.skl 
starszy bunkrolog


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Sty 2008
Posty: 999
Skąd: Śląsk
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 23:29   

Pewnie tak. Kontynuuj dalej swoją wypowiedź.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8803
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 23:32   

Moglibyśmy porównać koncepcje "prewencyjne" innych państw wobec Niemiec..
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group