Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
"Skalisty Jar Libberta"
Autor Wiadomość
abies 
pączkożerca


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 360
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 11:17   "Skalisty Jar Libberta"

Rezerwat położony na wschód od wsi Równo, w zboczu doliny rzeki Płoni . Teren ochrony obejmuje 700 metrowy wąwóz., w którym odnajdziemy jedyne na Pomorzy skały wapienno- piaskowe otworzone z utworów Mioceńskich. Nazwa rezerwatu - "Skalisty Jar Libberta" - wiąże się z osobą niemieckiego botanika, mieszkańca Lipian, badającego to miejsce w latach 30. XX w. \
Na terenie rezerwatu (powierzchnia 33.31 ha) występuje wiele gatunków roślin w tym najważniejsze to: Przytulia leśna (Galium sylwaticum), Bezzieleniowy gnieżnik leśny (Neottia nidus aris) Modrzyk górski (Mulgedium alpinum).
_________________
abies
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8808
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 11:25   

abies napisał/a:
Przytulia leśna (Galium sylwaticum), Bezzieleniowy gnieżnik leśny (Neottia nidus aris) Modrzyk górski (Mulgedium alpinum)


Masz fotki? :)
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
abies 
pączkożerca


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 360
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 12:00   

Nie mam :(
_________________
abies
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8808
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 12:02   

I co teraz? :cry:
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
abies 
pączkożerca


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 360
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Wto 31 Sie, 2010 13:04   

zmienie temat :)
Jadąc do rezerwatu warto zobaczyć:

Młyn Papiernia
„Pomysłodawcą i budowniczym Papierni w Barlinku był Eliasz Meisner, przedstawiciel znanej w XVIII wieku niemieckiej rodziny papierników. Budowę manufaktury rozpoczął w roku 1733 w miejscu o nazwie Wilczy Zakątek, w zakolu rzeki Płoni, na północnym skraju terenów należących do miasta.. Od 1766 dzieło ojca kontynuował jego syn Ernst, kończąc w roku 1772 znaczącą rozbudowę i modernizację. Zastosował wtedy szereg nowatorskich rozwiązań technicznych, w tym holendry, maszyny do przygotowywania masy papierniczej, co pozwoliło znacznie usprawnić i zwiększyć produkcję. W 1787 podjął kolejne prace modernizacyjne, wybudował akwedukt doprowadzający z odległego strumienia czystą wodę niezbędną do procesu technologicznego.
W roku 1827 kupił ją fabrykant Getschmann. Przez pierwszych kilkanaście lat kontynuował ręczną produkcję. Później, chcąc nadążyć za postępem technicznym, wprowadził poważne zmiany technologiczne. W 1842 zastosował do napędu urządzeń maszynę parową. Około 1850 roku całkowicie zmechanizował produkcję uruchamiając maszynę papierniczą. W późniejszych latach papiernia kilkakrotnie zmieniała właścicieli. W czasie największej świetności fabryka była jednym z najważniejszych zakładów produkcyjnych w Barlinku dając pracę co piątej rodzinie w mieście. W latach rozkwitu rewolucji przemysłowej właściciele Papierni musieli dokładać wielu starań by utrzymać się na rynku. Około roku 1867 zdecydowano o jej zamknięciu.
Kilka lat obiekt stał nieczynny. W roku 1869 kupił go emerytowany rotmistrz armii austriackiej Franz Duras. Przebudował fabrykę na młyn zbożowy i prowadził go przez 25 lat. Zachowała się tradycyjna nazwa "Papiernia". Następcy kontynuowali produkcję, aż w roku 1901 nowym właścicielem został mistrz młynarski Hermann Pfeiffer. Ponownie rozbudował i zmodernizował młyn. Zainstalował nowy napęd urządzeń, turbinę wodną typu Francisa, silnik gazowy i elektryczny. W latach trzydziestych XX wieku właścicielem młyna był Hugo Pfeiffer syn Hermanna. Rodzina Pfeifferów prowadziła w Barlinku dość rozległe interesy do końca II wojny światowej. Znowu młyn słynął ze swoich produktów nie tylko w okolicy, ale i w dalszych stronach. W styczniu 1945 Barlinek zajęli Rosjanie, a w marcu został przekazany administracji polskiej. Bezpośrednie działania wojenne ominęły młyn, ale część pomocniczych zabudowań została zniszczona, a później rozebrana. Przez całą wojnę przebywał we młynie polski robotnik Stefan Czapiewski. To on odwiódł przechodzących przez Barlinek czerwonoarmistów od zamiaru spalenia zabudowań. On też był pierwszym polskim młynarzem. Z czasem jak wszystkie młyny, "Papiernię" przekazano w zarząd Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska". Pracownicy młyna utrzymywali wysoką jakość produktów. Dbali o to kolejni kierownicy. Najbardziej znanym był mistrz młynarski pan Danisz. Najdłużej we młynie pracował pan Włodzimierz Hawryluk, od 1954 roku aż do zamknięcia. Po raz drugi młyn nie sprostał konkurencji. Chociaż był w pełni sprawny, został uznany za niepotrzebny. W roku 1972 zamknięto go i przeznaczono do rozbiórki jak wiele innych podobnych małych zakładów w PRL.
Skazany na niebyt młyn popadał stopniowo w ruinę. Tylko dzięki, mieszkającemu tam panu Hawrylukowi, Młynarzowi nie został zdewastowany i rozkradziony.”
Informacja ze strony:
http://www.mlynpapiernia.org.pl/mlynpapiernia.html
_________________
abies
 
 
abies 
pączkożerca


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 360
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Sro 01 Wrz, 2010 12:28   

Zaledwie 5 kilometrów od „Wąwozu Trzech Skałek” w miejscowości Niepołcko, warto odwiedzić ruiny Pałacu Ryglowego. Wybudowany w 1707 -1717 przez Waldowów, w otoczeniu zabudowań folwarcznych. Za Pałacem rozciąga się park, w którym rośnie kilka pomnikowych drzew w tym m. in. dwa platany
_________________
abies
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8808
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 01 Wrz, 2010 13:32   

Raczej jego los jest chyba przesądzony?
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Helmut 
zwyczajny admin, żaden specjalista..
Śpioch bunkrowy

Pomógł: 37 razy
Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 796
Skąd: Kraków, N. Prokocim
Wysłany: Sro 01 Wrz, 2010 13:49   

Dziedzictwo narodowe do wyburzenia... eh, takie obiekty można by przerobić na pod domy weselne i byłaby z tego niezła kasa, widać że pomysłów jednak brakuje i kasy. A co z dofinansowaniem z UE?
_________________
Rauhen verboten!
 
 
 
abies 
pączkożerca


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 360
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Sro 01 Wrz, 2010 14:28   

Znelezione w sieci i skopiowane -nie pamiętam żródła
Cytat:
Zapomniany Zakątek
Aktualnie Towarzystwo Miłośników Barlinka otrzymało status Społecznego Opiekuna Zabytków. W ramach tegoż 6. lipca w 3 samochody członkowie TMB udaliśmy się do Niepołcka – malowniczej cichej maleńkiej wsi, w której żyje zaledwie kilkunastu mieszkańców. Osobliwością tej osady ludzkiej jest przepiękny prawie 300- letni pałac bardzo zmurszały i wyszabrowany. Ale zabezpieczony (na ile to jest możliwe) i przeznaczony na sprzedaż za śmieszną cenę 9 tys. złotych. Pałac ocalał dzięki niezwykle trwałemu dachowi. Łza się w oku kręci, że coś takiego zjada czas.

Problem w tym, że remont i renowacja muszą być zrobione zgodnie z historycznym charakterem, gdyż to zabytek; w grę wchodzi tu plus, minus 10 mln. złotych (?!). W parku wokół pałacu zdumiewają ogromnej wielkości stare drzewa, a wśród nich platany. Kilka ocalałych budynków mieszkalnych Niepołcka w niczym nie przypomina chałup wiejskich czy ubogich chłopskich domów. To jakieś cacka architektoniczne też zjadane zębem czasu z przydomowymi ogródkami, ciszą i spokojem. Do cywilizacji i współczesnych technologii daleko stąd, chociaż jest i elektryczność, i widać samoloty na niebie. A okolica to „Barlineckie Bieszczady” – tak pięknie wyrzeźbiony jest teren i nawet z roślinnością występującą w górach. Niepołcko nie ma już charakterystycznego krzyża ani kościoła z mumią kapitana Josepha von Frankenberga. Zachował się jednak głaz (duży kamień) ustawiony na pamiątkę bohaterów I wojny światowej.
_________________
abies
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8808
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 01 Wrz, 2010 14:47   

Jak na rodzime warunki to i tak mało rozszabrowany. Chętnie tam kiedyś zajrzę - ciekawe miejsce...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group