Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Program kulturalno-rozrywkowy KO TPF
Autor Wiadomość
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8796
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 03 Mar, 2013 00:09   

Spokojnie, zaczekajmy do poniedziałku ;)
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
krakał 
starszy bunkrolog



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 774
Skąd: jak widać
Wysłany: Nie 03 Mar, 2013 00:13   

Poniedziałek spędzę upojnie, w forcie... Siądę do kompa dopiero o mniej więcej takiej porze, jak teraz.
_________________
NIC NIE UMIEM, NA NICZYM SIĘ NIE ZNAM, O NICZYM NIE MAM POJĘCIA I WYPISUJĘ BZDURY.
JESTEM NIKIM.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8796
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 03 Mar, 2013 00:15   

To będzie dobra pora!
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Owicz 
prawie wszystko wiedzący



Pomógł: 20 razy
Dołączył: 04 Gru 2007
Posty: 2570
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 05 Mar, 2013 14:08   

Niby już nie prowadzę tych spotkań a nadal mam wrażenie jakbym ...

14 marca 2013 (czwartek), 18.00, Politechnika Krakowska, Wydział Architektury, sala nie wiem która (Darecki, która sala?):
Dariusz Pstuś: "Pommernstellung. Fortyfikacje Góry Śmiadowskiej w latach 1931-1945"
Z okazji przypadającego kilka dni wcześniej Dnia Kobiet, prelegent obiecał dla wszystkich studentek (poniżej 67 roku życia), które wysłuchają uważnie referatu, upominek. Zapraszamy :cool:
_________________
www.fortyfikacjawalczaca.blogspot.com
 
 
RB120 
trochę się zna na rzeczy...



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 231
Skąd: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: Wto 05 Mar, 2013 16:26   

Będzie komplet :mrgreen:
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8796
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 10:26   

Jeśli całus od Owicza można traktować jako upominek, to ja współczuję.... :mrgreen:
Sala nieznana. Wyjdzie w praniu. Właśnie pakuję się na Śmiadowską....
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
krakał 
starszy bunkrolog



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 774
Skąd: jak widać
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 11:42   

Podobnież to Ty jesteś prelegentem... Owicz może co najwyżej per procura...
_________________
NIC NIE UMIEM, NA NICZYM SIĘ NIE ZNAM, O NICZYM NIE MAM POJĘCIA I WYPISUJĘ BZDURY.
JESTEM NIKIM.
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8796
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 11 Mar, 2013 09:02   

Niech ten fragment artykułu będzie wprowadzeniem do referatu...

"Konieczność wykonania dokumentacji obiektów była podyktowana docierającymi do nas informacjami o działaniach jakie zamierza podjąć właściciel terenu, a mianowicie o zasypaniu pozostałości obiektów ze względu na zagrożenie, jakie sprawiały dla potencjalnych „zwiedzających”. Trzeba pamiętać, że umieszczane przez właściciela tablice informujące o terenie prywatnym, były sukcesywnie niszczone, a możliwości ukrócenia nielegalnej eksploracji bardzo ograniczone. Z punktu widzenia zachowania tego ciekawego zespołu dla przyszłych pokoleń – perspektywa zasypania zruinowanych schronów (które tak właściwie służą obecnie wyłącznie jako mało atrakcyjny „etap przejściowy” w dotarciu do podziemi) nie stanowiła wielkiego zagrożenia, któremu należy sprzeciwiać się za wszelką cenę. Jednak wykonanie badań było conditio sine qua non naszej akceptacji tego typu działania, i nie podlegało to żadnej dyskusji, iż mimo ograniczonych możliwości, wyjazd należało zorganizować. Poprzez ograniczone możliwości, mam na myśli relatywnie małą liczbę osób (w naszym kraju) zajmujących się inwentaryzacją (budowli o podobnym charakterze), w stosunku do liczby osób ogólnie, interesujących się budownictwem obronnym. Konsekwencją braku zorganizowanego programu ochrony i inwentaryzacji zagrożonych zniszczeniem zabytków sztuki obronnej są działania określone jako „gaszenie lokalnych ognisk”. Oznacza to, że przeciwdziałanie zagrożeniom ma charakter spontaniczny, niezaplanowany i realizowany dostępnymi na daną chwilę środkami. Na środki te składają się m.in. zasoby finansowe (i ludzkie), od których uzależniona jest rozpiętość czasowa badań terenowych oraz możliwości logistyczne. Konsekwencją tych ograniczeń są rodzaje i efekty podjętych przez nas działań na Górze Śmiadowskiej. Wyjazd na Pomorze Zachodnie, który odbył się pomiędzy 10 a 28 sierpnia 2009 roku, miał za zadanie udokumentować zespół niemieckich obiektów określanych jako grupa warowna, znajdujących się Górze Śmiadowskiej w okolicy Śmiadowa. Chęć do wyjazdu, oprócz autora wyraził również kol. Jakub Jakubowski z Warszawy. Wsparciem „eksploracyjnym” na miejscu byli członkowie i sympatycy Stowarzyszenia „Jazda 4x4” , na czele z prezesem kol. Piotrem Letkim. Warto w tym momencie nadmienić, że powyższe fakty stoją w sprzeczności z informacjami, które p. Sadowski przedstawił we wstępie do swojego artykułu, a mianowicie, że „ruiny odkopane zostały przez pasjonatów z krakowskiego ansamblu „Cztery Historie” w trakcie Zlotu Pojazdów Militarnych – Borne Sulinowo 2009” .
W przypadku opisywanych umocnień, z góry można było przyjąć założenie, że badania nie będą w pełni satysfakcjonujące i nie uzyskamy odpowiedzi na wszystkie wątpliwości rysujące się na podstawie istniejących już opracowań. Przyjęliśmy zatem, że podstawowym celem (lecz nie jedynym) wizyty na Górze Śmiadowskiej będzie próba odtworzenia wyglądu dwukondygnacyjnego obiektu wejściowego (Pz.W. 975 ), będącego jednocześnie największym spośród wybudowanych na wzgórzu. Pierwszy artykuł traktujący o tym schronie, a także pozostałych na Górze Śmiadowskiej, pióra p. Janusza Miniewicza ukazał się w 1992 roku . W tymże opracowaniu plan wzgórza (autorstwa B. Perzyka) z naniesionymi obiektami i komunikacją podziemną przedstawiał, w formie bardzo uproszczonej, bryły obiektów, w tym również interesującego nas schronu . Wyczytać z niej można było, iż w swojej konstrukcji posiadał dwie strzelnice ckm oraz kopułę 6-strzelnicową. W opisie do rysunku znalazła się adnotacja: „Jest to punkt oporu posiadający podziemną komunikację łączącą schrony o różnych odpornościach: „B” (PzW 974), „B/B1” (PzW 975) oraz „B1” (pozostałe)” . Rok później ukazała się publikacja p. Kurta Burka, oparta na tych samych badaniach i w zasadzie powielająca wcześniejsze informacje, novum było wprowadzanie nazwy „augelöste Werk Eulenburg” (zapisanej w cudzysłowie), odnoszącej się do całości założenia. Na tym jednak nie zakończyła się historia z przedstawianiem przybliżonego wyglądu dzieła. Ostatnim akcentem, był plan całego zespołu umocnień przedstawiony w publikacji „Wał Pomorski” , gdzie rzeczony obiekt wejściowy „stracił” jedną strzelnicę i uzyskał nieco zmodyfikowaną bryłę. Przez 13 kolejnych lat, żaden z badaczy zajmujących się Pozycją Pomorską nie przedstawił żadnej, nawet hipotetycznej, rekonstrukcji rysunkowej tegoż schronu. Zaistniała potrzeba dalszych badań, tym bardziej, że należało brać pod uwagę możliwość, że obiekt zostanie całkowicie zasypany, a prace w jego obrębie mające na celu ponownie jego odsłonięcie, mogą być daleko przesunięte w czasie lub nawet nigdy nie uskutecznione. W skrócie rzecz ujmując, należało poprzez interpretację wyników prac pomiarowych odtworzyć graficznie wygląd silnie zniszczonego wybuchem Pz.W. 975. Nie było to zadanie proste, gdyż w wyniku eksplozji zostało przemieszczonych szereg ścian wewnętrznych górnej – bojowej - kondygnacji. Ściany zewnętrzne znajdujące się przy wyjściu oraz w rejonie podszybia kopuły zostały odrzucone wybuchem poza obręb obiektu, a następnie przykryte stropem, który zerwany został praktycznie na całej swojej powierzchni i przemieszczony. Mimo zatem relatywnie nie dużej powierzchni obiektu, prace na nim były uciążliwe i trwały kilka dni. Częstokroć dotarcie do futryn i określenie typu drzwi i kierunku ich otwierania stanowiło nie lada problem, gdyż nie byliśmy przygotowani na zaawansowane prace eksploracyjne. W ten sposób, zupełnie dla nas niemożliwym terra intacta do odtworzenia pod względem wyposażenia było pomieszczenie maszynowni, z którego udało się jedynie ustalić wyprowadzenie przewodów wentylacyjnych służących do wyrzucania zużytego powietrza na zewnątrz obiektu. Rury te biegną przy suficie w pomieszczeniach dolnej kondygnacji (poprzez kuchnię i przylegające do niej izby), a następnie pionowo w ścianie, aż do stalowych osłon w elewacji umieszczonych w pobliżu otworów wejścowych do obiektu. Napotkaliśmy trudności przy zlokalizowaniu wyjść ewakuacyjnych, stąd jedyne zaznaczone na rysunku, jest jedynie domniemane. Oczyszczenie pomieszczenia maszynowni oraz przyległej izby (pod szybem kopuły) wymaga użycia ciężkiego sprzętu budowlanego i nie jest możliwe do odsłonięcia wyłącznie pracą ludzkich rąk. Górna kondygnacja w całości pozbawiona jest stropu. Ściany w wielu miejscach są zniszczone aż do poziomu posadzki, jednak możliwe jest określenie ich przebiegu. W kilku miejscach udało się zauważyć pozostałości napisów eksploatacyjnych informujących o przeznaczeniu pomieszczeń, lokalizacji wyjść na górną kondygnację, itp.
Już w trakcie prowadzonych prac, otrzymaliśmy informację o odstąpieniu od zasypania budowli znajdujących się na wzgórzu. Potwierdzenie tego uzyskaliśmy podczas rozmowy z właścicielem. Niewątpliwie wielkie zasługi na rzecz tego ma Piotr Letki, który argumentował na rzecz udostępnienia zespołu dla celów turystycznych. Z naszej strony padały sugestie co do rodzaju prac zabezpieczających, tak aby osiągnąć kompromis pomiędzy kosztami a ingerencją w bryłę obiektów. Postulowaliśmy o zachowanie obiektu w stanie „trwałej ruiny”, oczyszczenie terenu, odgruzowanie pomieszczeń górnej i dolnej kondygnacji, a także rekonstrukcję stropów w oparciu o konstrukcje drewniane. Tym sposobem, obiekt może zostać udostępniony do zwiedzania stosunkowo małym kosztem, bryła będzie chroniona przed warunkami atmosferycznymi i, co najważniejsze - przed ingerencją w substancję zabytkową. Negatywnie wyraziliśmy się o planowanym zniszczeniu odrzuconego fragmentu stropu (a także innych luźnych elementów konstrukcji), jako potencjalnego utrudnienia w pracach remontowo-porządkowych. Apelowaliśmy o rozwagę w działaniach, gdyż nie bez znaczenia dla odtworzenia wyposażenia pomieszczeń i znajdujących się w nich onegdaj instalacji, jest stworzenie odpowiedniej inwentaryzacji śladów po mocowaniach kabli, urządzeń elektrycznych, itp. W sprzeczności z tym stoi wtórne malowanie ścian czy uzupełnianie w nich ubytków, jakże powszechnie przy amatorskiej rewaloryzacji obiektów budownictwa obronnego. Celem naszym było w tym wypadku trzymanie „ręki na pulsie” i kontrowanie chybionych – według nas - pomysłów, sprzecznych z zasadami konserwacji obiektów zabytkowych, a takim bez wątpienia jest opisywana grupa obiektów.
Zmiana zamiarów właściciela - co do losu umocnień - wpłynęła także bezpośrednio na nasz dalszy harmonogram prac. Uprościliśmy swoje wcześniejsze plany co do szczegółowości badań Pz.W. 975, przechodząc do poszukiwań odręcznych opisów instalacji elektrycznych w podziemnych korytarzach łączących ze sobą poszczególne obiekty. Warto zwrócić uwagę, że główną osią komunikacyjną był podziemny chodnik, łączący Pz.W. 975 z Pz.W. 974 (głównym bojowym obiektem grupy o odporności „B”, wyposażonym niegdyś w 3-strzelnicową kopułę typu 2P7). Z tegoż chodnika odchodziły dwie boczne odnogi , do obiektu Pz.W. 977 i Pz.W. 976 – w obu przypadkach zasypane w końcowym swoim biegu, w pobliżu szybów komunikacyjnych. Trzecim odgałęzieniem rozpoczynającym się od przeszkody złożonej z rowu wewnętrznego , stalowego podnoszonego pomostu oraz dwudzielnych drzwi stalowych, był korytarz biegnący w kierunku chodnika łączącego ze sobą Pz.W. 978 i Pz.W. 979. Obiekty te, niewątpliwie starszej i słabszej konstrukcji, mogły stanowić zagrożenie dla pozostałych – nowocześniejszych dzieł...".
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
grze$ 
starszy bunkrolog


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 890
Skąd: Międzyrzecz
Wysłany: Pon 11 Mar, 2013 13:36   

Pomny ciekawego opracowania i komentarza do niego, czekam na efekt końcowy...
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8796
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 11 Mar, 2013 14:00   

Na chwilę obecną brak możliwości lokalowych. Referat czwartkowy, wedle informacji jakie posiadam, odwołany...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group