Historia Vita Memoriae Strona Główna Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Boazeria w obiektach "B Neu" oraz wcześniejszych
Autor Wiadomość
egojack 
bunkrolog


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 359
Skąd: Radomsko
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 9:21 am   

Franz Aufmann napisał/a:
Również jestem za teorią że bylo to surowe nieimpregnowane drewno, gdyż oprócz walorów estetycznych chodziło o pochłanianie wody.


Surowe, nieimpregnowane drewno w praktyce nie nadaje się do użytkowania w warunkach dużej wilgotności. Tworzą się w nim grzyby, pleśnie, zaczyna butwieć, śmierdzieć i stwarza zagrożenie dla zdrowia osób przebywających w takim pomieszczeniu ( choroby układu oddechowego). Oczywiście są gatunki drewna, niestety egzotyczne ( np drewno tekowe), które ze względu na naturalną zawartość substancji oleistych nie pochłaniaja wody i mogą się obejść bez impregnacji, ale nie sądze aby je ktoś stosował w fortyfikacjach ze względu na cenę.

safnat napisał/a:
W jakim celu stosowano te drewniane boazerie?
To miało być zabezpieczenie przeciwodpryskowe?


wojtek1 napisał/a:
Drzazga też potrafi zabić


Poza czynnikiem cywilizującym nieco warunki socjalne w schronach (ocieplenie, samopoczucie załogi), okładziny drewniane stosowano również jako swoiste zabezpieczenie przeciwodpryskowe, przy czym chodziło tutaj o odpryski betonu powstające po trafieniu pocisku w beton, ale nie przebiciu go na wylot. Od energii dużego udaru odrywają się od betonu niewielkie, ostre fragmenty, które przemieszczając się z dużą prędkością mogą ranić załogę. Przed takimi zranieniami w trafionym, ale nie zniszczonym obiekcie mogły okładziny drewniane ochronić. W podobnym celu stosowano okładziny blaszane. Natomiast oczywiście nie zdawały się na nic jeśli doszło już do sytuacji, gdzie jak napisał wojtek1 pod wpływem trafienia z drewna zostawały tylko drzazgi.
 
 
 
Franz Aufmann
[Usunięty]

Wysłany: Sob Lut 21, 2009 2:54 pm   

egojack napisał/a:
Franz Aufmann napisał/a:
Również jestem za teorią że bylo to surowe nieimpregnowane drewno, gdyż oprócz walorów estetycznych chodziło o pochłanianie wody.





Przytaczam ostatni post kolegi Egojack. Egojack,


"Również jestem za teorią że bylo to surowe nieimpregnowane drewno, gdyż oprócz walorów estetycznych chodziło o pochłanianie wody."

BARDZO PROSZĘ o wytłumaczenie tej bardzo niezręcznej sytuacji. Jestem przekonany, że w żadnym poście nie mogłem umieścić informacji o takiej treści, chyba, że jest to cytat z wypowiedzi innego kolegi.


Franz Aufmann
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8788
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 6:37 pm   

Chyba za wcześnie na formułowanie ostatecznych wniosków o genezie zastosowania desek na ścianach...
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
egojack 
bunkrolog


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 359
Skąd: Radomsko
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 10:08 pm   

W moim powyższym poście powinno być:

Franz Aufmann napisał/a:
budomar napisał/a:
Również jestem za teorią że bylo to surowe nieimpregnowane drewno, gdyż oprócz walorów estetycznych chodziło o pochłanianie wody. Pokost, olej, lakier niestety wyklucza takie zjawisko.
Z pewnością ważna była wentylacja obiektów, ale na jakich zasadach to polegało?
przecież połączenie np. wiosną cieplejszego powietrza atmosferycznego z fortyfikacyjnym chłodem powoduje znów skroplenie.


Witam,
Zupełnie nie jestem przekonany, że chodziło o pochłanianie wody. Zadaniem drewnianej boazerii w schronie, była termiczna izolacja ścian, a w najmniejszym przypadku jej estetyczne walory. Było to najprostsze ocieplenie ścian, impregnowane ze względu na istnienie wilgoci, typowej dla wszystkich obiektów fortyfikacji stałej.

Boazeria musiała być zabezpiecza przeciwko wilgoci, gdyż w innym przypadku ulegałaby wypaczeniu ze względu na zmienne warunki.

Jedynym argumentem, który możne mnie przekonać, jest podanie numeru instrukcji (koniecznie z datą lub numer sygnatury z BAMA). Innych mniej lub bardziej prawdopodobnych teorii nie akceptuję. Proszę o konkrety.

Auf... pozdrawia


Mea culpa, mea maxima culpa. Źle wkleiłem cytat i wyszło, że to co Franz Aufmann zacytował z wypowiedzi
Budomar, napisał On sam. Przepraszam za pomyłkę i niezręczną sytauację. :oops:
 
 
 
Franz Aufmann
[Usunięty]

Wysłany: Sob Lut 21, 2009 11:00 pm   

egojack napisał/a:
Mea culpa, mea maxima culpa. Źle wkleiłem cytat i wyszło, że to co Franz Aufmann zacytował z wypowiedzi
Budomar, napisał On sam. Przepraszam za pomyłkę i niezręczną sytauację. :oops:




Witam,
Dziękuję koledze Egojack za sprostowanie niefortunnej informacji z 21.02.2009 10:21. Podczas pisania postów czasami działamy pod wpływem emocji i zdarzają się "niezamierzone skróty" . Sprawę uważam za zamkniętą.

Auf... pozdrawia
 
 
Tamil 
bunkrolog


Pomógł: 7 razy
Dołączył: 16 Sty 2009
Posty: 460
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Mar 20, 2009 9:58 pm   

Panowie, czy coś nowego w temacie boazerii jeszcze coś usłyszymy, zaczem korniki zjedzą resztki desek w niemieckich bunkrach?


TaMil
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8788
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 12:26 am   

egojack napisał/a:
Poza czynnikiem cywilizującym nieco warunki socjalne w schronach (ocieplenie, samopoczucie załogi),


Warto sobie zadań kilka pytań dotyczących warunków w obiektach bojowych, przybliżając nieco problematykę Kolegom, którzy z formułowaniem ostatecznych wniosków nie mają żadnych jak widać "zacięć".
Generalnie rzecz biorąc, już od pierwszych stanowisk ckm stosuje się białkowanie surowych ścian po zdjęciu szalunku z desek jako rodzaj wykończenia wnętrza. Później z biegiem czasu pojawia się wewnętrzny tynk na wszystkich ścianach w latach około 1932-1938. Otynkowanie wnętrza i pomalowanie go na biało było bardziej kosztowane/pracochłonne czy mniej niż wyłożenie tylko izby załogi boazerią? Na jaki okres przewidywano funkcjonowanie obiektów fortyfikacyjnych z lat 1939-44?

egojack napisał/a:
okładziny drewniane stosowano również jako swoiste zabezpieczenie przeciwodpryskowe, przy czym chodziło tutaj o odpryski betonu powstające po trafieniu pocisku w beton, ale nie przebiciu go na wylot. Od energii dużego udaru odrywają się od betonu niewielkie, ostre fragmenty, które przemieszczając się z dużą prędkością mogą ranić załogę. Przed takimi zranieniami w trafionym, ale nie zniszczonym obiekcie mogły okładziny drewniane ochronić.


Tutaj chyba Kolega za bardzo się rozpędził. Boazerię stosowano na ścianach, przy czym, z tego co pamiętam (a mogę się mylić) których najmniejsza grubość to 1,5m. Przy założeniu, że większość obiektów nie posiadała izby załogi w odsłoniętej ścianie narażonej... Szanse na to, że... no właśnie? Jakie?

egojack napisał/a:
W podobnym celu stosowano okładziny blaszane.

Gdzie je stosowano? :) Wypełnienia w postaci tzw. blachy przeciwodpryskowej stosowano pomiędzy belkami stropowymi, przy czym pełniła ona również rolę szalunku... W roku 1944 w niektórych obiektach zrezygnowano z wypełnień z blachy na korzyść desek. Z jakiego powodu?

pozdr
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
saar 
bunkrołazik


Dołączył: 03 Sie 2006
Posty: 14
Skąd: Saarlouis / Knurow
Wysłany: Pon Kwi 19, 2010 10:12 pm   

Witam!
Ostatnio natrafiłem na kolejną drewnianą boazerie, plus dodatkową ciekawostkę.
Na drugim zdjęciu, są dobrze widoczne dwa wywietrzniki pod samym sufitem. Co by świadczyło o tym, że izba z boazerią miała zapewnioną odpowiednią wentylacje.

Pozdrawiam!
saar
 
 
Hubertus1656 
starszy bunkrolog



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 590
Skąd: Karczew
Wysłany: Sob Gru 17, 2011 12:29 am   

Tamil napisał/a:
Panowie, czy coś nowego w temacie boazerii jeszcze coś usłyszymy, zaczem korniki zjedzą resztki desek w niemieckich bunkrach?


TaMil


Ano zastanawiam się czy obiekty nie posiadały wentylacji w boazerii ułatwiającej obieg powietrza pod boazerią, niedawno wykopaliśmy w schronie Regelbau 120a w pomieszczeniu oficerskim który miał boazerię stalowe "sitka" - kratki przybijane drobnymi gwoździkami.
_________________
Pijam tylko piwo Królewskie ponieważ umieszczony na etykiecie:
Zygmunt III Waza był jedynym polskim politykiem który potrafił rozmawiać z ruskimi o Smoleńsku!!!
 
 
 
darecki 
wujek kurde samo dobro
Trzeba siać...


Pomógł: 34 razy
Dołączył: 22 Lis 2004
Posty: 8788
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Gru 17, 2011 9:51 am   

Brzmi ciekawie. Hubertus zakonserwuj zanim skoroduje do reszty ;)
_________________
Instytut Niemieckich Fortyfikacji Wschodnich
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group