Historia Vita Memoriae
Forum dyskusyjne miłośników historii i fortyfikacji - Grupa Inicjatywna "Cztery Historie"

Pancerz i uzbrojenie obiektów - Laweta forteczna MG-34

Franz Aufmann - Czw 11 Sty, 2007 00:25
Temat postu: Laweta forteczna MG-34
Witam,
Lawetę forteczną dla MG 34 miałem możliwość dotknąć i bez drżenia serca dowolnie ustawiać. Udało mi się również zrobić parę nowych fot. Jednocześnie kilka wątpliwości się wyjaśniło. Tak bywa, gdy opisywany obiekt mamy w zasięgu ręki.

Proszę kolegów o informację, czy temat mam otworzyć jako nowy wątek, czy nadal kontynuować w tym temacie? Takie pytanie nurtowało mnie już od dłuższego czasu. Dzisiaj klamka zapadła. Wszystkie inne posty pozostały w temacie pt "Stanowisko bojowe w schronie..."

Przepraszam kolegów z utrudnienia.


Pozdrawia Auf.......

Jacek - Czw 11 Sty, 2007 11:04

Lepiej w tym samym wątku. Temat stanowi wtedy całość.

Pozdrawiam
Jacek

WojtaSS - Czw 11 Sty, 2007 20:01

Temat lawety fortecznej byl kilka krotnie poruszany w temacie płyt pancernych, i to przy okazji. Jest to rzecz godna szerszego zainteresowania, wiec sadze zebys Auf, zrobil nowy watek

WojtaSSS

Franz Aufmann - Czw 11 Sty, 2007 22:55

Witam,
Miałem miłą okazję „pobawienia” się lawetą. Oczywiście była bez MG 34. Stan zachowania można określić na 70 - 80%. Posiadała natomiast kompletny mechanizm blokujący górną część lawety, w pozycji bojowej, czyli laweta dosunięta jest do strzelnicy. Element blokujący lawetę w omawianej pozycji, widoczny jest jedynie od strony pancerza. Rygiel jako podzespół górnej części lawety ma zakończenie w kształcie litery "T". Spoczywa w gnieździe w kształcie litery "U" w dolnej części lawety. Obrót korbą, znajdującą się po lewej strony lawety, powodował podniesienie się rygla i jego wysunięcie z gniazda. W momencie wysunięcia rygla z rowka, można już odciągnąć górną część lawety od strzelnicy. W tej pozycji, można dopiero przesunąć lawetę do drugiej strzelnicy. W celu dosunięcia górnej części lawetu do nowej strzelnicy, powtarzamy wszystkie czynności w odwrotnej kolejności.

Korba zwalniająca rygiel ma zabezpieczenie w postaci blokady obrotu.

Pozdrawiam Auf

Jacek - Pią 12 Sty, 2007 14:28

Auf, może jakieś foty? Suchy tekst nie daje tej przyjemności, co oglądanie prawie na "żywo".
Jacek

Franz Aufmann - Pią 12 Sty, 2007 18:18

Jacek napisał/a:
Auf, może jakieś foty? Suchy tekst, nie daje tej przyjemności, co oglądanie prawie na "żywo".
Jacek


Parę dni temu jeden z kolegów, uczestnik naszgo forum, przekazał mi ciekawą opinię na temat postów. Post bez zdjęcia, traktowny jest jako niewartościowy. Nie chciałem dać temu wiary i napisałem post tylko opisowy. Padło na Jacka. Jacku, przepraszam, ale chyba jesteśmy wszyscy ma tym forum mocno rozbestwieni !!!

Pozdrawiam Auf...

Z drugiej strony jak można mówić o fortyfikacjach nie pokazując ich.

Jacek - Pon 15 Sty, 2007 08:50

Aufmann napisał/a:
Post bez zdjęcia, traktowany jest jako nie wartościowy.

Auf, zupełnie nie masz racji. :twisted: Wiesz dobrze, że łatwiej jest pokazać zdjęcie. Wtedy nawet nie trzeba wstawiać komentarza. Trudniej jest opisać temat prostym językiem, aby wszyscy mogli go zrozumieć. Z drugiej strony prezentacja graficzna jest zawsze łatwiej przyswajana przez oglądającego. Pytanie o zdjęcie wcale nie jest dziwne i niezrozumiałe. :mrgreen:

Pozdrawiam Jacek :wink:

Franz Aufmann - Wto 16 Sty, 2007 00:53

Jacek napisał/a:
Auf, zupełnie nie masz racji.
Jacku mam rację.

Jacek napisał/a:
Wiesz dobrze, że łatwiej jest pokazać zdjęcie.
Tak inni robią, ale to nie znaczy, że źle robią. Każdy z nas ma swój styl. Ale czasami, to zupełnie inna sprawa. Korbol siedział nad mapami odcinka Radoszowy parę godzin. Tekst zajął mu dwie minuty. Czy nadal masz rację??????????

Jacku..... Auf....

Jacek - Wto 16 Sty, 2007 08:50

Aufmann napisał/a:
Korbol siedział nad mapami odcinka Radoszowy parę godzin.


Auf, mapa nie jest zdjęciem :mrgreen:
Jacek

Franz Aufmann - Wto 16 Sty, 2007 22:08

O.K. Jacku, masz rację. Mapa nie jest zdjęciem. Możesz uważać się za pogromcę Auf”a i innych bunkrowych dinozaurów.........

ale Masz serdecznie pozdrawia od Auf'a...


Co teraz powie Helmut.

Helmut - Wto 16 Sty, 2007 23:02

Coz moge powiedziec, chcialem ci przekazac mysl o tym ze jak mowie o obiekcie nieznanym, jakis nietypowy schron, np. schrony w krakowie na ul. Polne kwiaty - takie niewielkie, nie wiadomo po co i czemu i dlaczego sa takie male, i po co tam sa nawet jakbys sie staral opisac to bedzie trudno... :) a zdjecia, rysunki, plany sa uniwersalne, dla czlowieka ktory widzi w 3 wymiarach jeszcze lepiej - pisze tak bo nie kazdy czlowiek widzacy dany schron bedzie w stanie zrobic szybko prosty rysunek pogladowy - przekrojowy. :)
Anna H. - Sro 31 Sty, 2007 15:17

Żeby rozruszać temat lawet sugeruję policzyć ile sztuk ich się zachowało. Przypominam, że chodzi o lawetę do MG 34 osadzaną głównie w kopułach pancerznych typu 20P7.
Jedna z nich znajduje się w zbiorach Muzeum w Drzonowie, choć w rzeczywistości jest depozytem, a jej właścicielem jest Muzeum w MIędzyrzeczu. Podstawa nie jest kompletna, brakuje jej dolnej części korpusu (z zaczepami na zapasowe lufy do MG). Jednak obiekt został poddany konserwacji mającej na celu zabezpieczenie jej przed dalszym korodowaniem. Obiekt wygląda przyzwoicie. Co ciekawsze mechanizmy lawet funkcjonują, działa mechanizm nastawny (wraz sprzęgłem) oraz amortyzatory.
Fotką niestety nie dysponuję :mrgreen:

Niech teraz inni się wypowiedzą :wink:

grze$ - Sro 31 Sty, 2007 16:23

Zachowało się niewiele. Z chęcią poogladałbym tę lawetę w Międzyrzeczu, w ostateczności w jednej z kopuł Pz.W. 717. Ten Drzonów jakoś nie po drodze ;)
Franz Aufmann - Sro 31 Sty, 2007 20:43

Cześć Anno,
Widzę, że jesteś ostatnio trochę roztargniona. Rzeczywiście warto policzyć zachowane lawety dla MG 34, które montowanow kopułach typu 20P7, jak również za pancerzami pionowymi typu 78P9 (jeszcze w 2001 była w Koźle- laweta oczywiście), czy 7P7+492cP2.

Liczymy zachowane tylko w Polsce?
Pozdrawia Auf...

grze$ - Czw 01 Lut, 2007 11:58

Ponawiam moją kwestię lawety z (Pz.W. 726). Sądzę że Anna H najlepiej będzie zorientowana - czy istnieje możliwośc przekazania jej w depozyt do Pz.W. 717 ??

Pozdrawiam

Anna H. - Czw 01 Lut, 2007 12:12

NOrdwerk... rozumię Twoje aspiracje co do umiejscowienia lawety w 717, ale mam pytanie: A PO CO????
Schron nie ma żadnej wentylacji, jest zawilgocony, brudny, nie wyremontowany, nie ogrzany. Umiejscowienie oryginalnej lawety w takim środowisku jest równoważne, z tym, że po 2 latach laweta będzie pokryta rdzą i zdegradowana.
W pierwszej kolejności nie należy 717 wyposażać, ale poddać gruntowanej konserwacji nie przez przewodników, ale przez firmę budowlaną i pod nadzorem specjalisty z zakresu nie tylko fortyfikacji, ale i budownictwa i konserwacji. Dopiero wówczas można myśleć o czymś poważnie. Na obecną chwilę są to tylko mrzonki...

grze$ - Czw 01 Lut, 2007 14:04

Cytat:
jest zawilgocony, brudny, nie wyremontowany


Z tego co wiem, zamiarem jest wstawienie nowych pomostów bojowych w 20P7. Czy więc w wyremontowanej kopule nie mogło by się znaleźć miejsce na taką lawetę?
Zawilgoconenie owszem, ale przede wszystkim w porze letniej. Coś na ten temat wiem. Brudny - tak ale jesli chodzi o pomosty bojowe kopuł na które dzieciaki wrzucają papierki od snickersów. A co do remontu - obiekt jest w ewidencji Woj.Kons.Zab., czy więc prowadzone dotychczas prace istotnie odbiegały od jego zaleceń? przeprowdzony ok. 1995 roku remont przez Pro Nature był jeszcze bardziej "fachowy" od obecnego...Ile metod konserwacji, tyle podzielonych zdań. Poza wystarczy popatrzeć na poczynania niektórych osób, które mogą sie pochwalić opracowaniami nt. programu prac konserwatorskich. Ich/jej efekty, no coż ................ :twisted:

PS: dawno nie byłem w LMW, ciekawi mnie tylko wystawa drzwi pancernych, będących ekspozycją na otwartym terenie, i to jak ząb czasu, wszechobecna wilgoć i temu inne stworzenia zbawczo wpłynęły na nie. Anna H, uważam że będziesz najlepiej wiedzieć :smile: Pozdrawiam

Anna H. - Czw 01 Lut, 2007 18:35

Hm... Dużo by odpowiadać... Ale się postaram :wink:
Jeśli chodzi mi o 717, to informuję, że moje intencje zostały źle zrozumiane. Sensem jest wstawienie lawety do schronu w którym są normalne warunki ekspozcyjne, a nie wilgoć. Umieszczenie lawety w takim środowisku, na obecną chwilę jest równoważne z jej destrukcją. Uważam, że w pierwszej kolejności trzeba się wziąść za remont schronu, a nie za umieszczanie w jego wnętrzu eksponatów, które za pewien czas będą przypominały jedną wielką kupę rdzy. Panowie! Nie tędy droga. :razz: Przecież nikt nie wstawia pięknych mebli do mieszkania, które jest tuż po powodzi - pierw remont, a dopiero wyposażanie.
To co się dzieje na 717 nie jest oczywiście szczytem marzeń w kwestii remontu fortyfikacji, ale budzi wielką nadzieję. Nareszcie się coś dzieje. Jednak zachowajmy pierw rozsądek i logikę i zejdźmy na ziemię :twisted:

Co do wypowiedzi Korbola... hm... Biała karta jest tylko początkiem wpisu do rejestru zabytków. To że dana budowla ma białą kartą nie jest równoważne, że jest zabytkowa. Jest w Polsce setki budowle które mają białą kartę i nie zostały wpisane do rejestru zabytków. Jeżeli tak się upierasz w materii przybicia do bunkra tabliczki z napisem ZABYTEK, to skromnie przypomnę, że w Polsce jest wiele zamków, pałaców, dworów i innych dzieł architektonicznych, których nie uratowała owa tabliczka. Wiele budowli zabytkowych zostało zrujnowanych i zdegradowanych. Tabliczka ich nie uratowała. Co ciekawsze budowlę zabytkową można zdjąć z ewidencji zabytków! I co z tego że schron jest zabytkowy? Co w takiej materii należy robić? Wydaje mi się, że rosądnym elementem byłoby zagospdoarowywanie budowli do różnych, współczesnych funkcji.

Korbol napisał:
A tak apropos.. Wiecie dlaczego w Pz.W. 717 nie może być lawety? BO SOBIE JEJ NIE UKRADLI
Gdyby sobie ukradli to by mieli Przykład który podała Anna świetnie ilustruje to o czym właśnie pisze: nie dostaniecie lawety bo macie w bunkrze mokro.
Bez komentarza

To zbyt mocne uderzenie
Powiem krótko: jeżeli bym była prawnym właścicielem lawety w obecnej sytuacji nie wypożyczyłabym do 717 lawety. Z prostego powodu: po roku czasu byłaby ona całkowicie zardzeiwała. Zatem po co ją bym remontowała?
Na szczęście problem ten mnie niedotyczy
Mogę jedynie zgadywać: każde muzeum (właściel) zawsze się pierw pyta o warunki wypożyczenia. Jeśli nie są one spełnione, to o czym tu pisać?
Zresztą nie do mnie te pytania Niech ludzie z 717 pojadą do Muzeum i oficjalnie się spytają. Czy to jest tak naprawdę trudne? Wybaczcie, ale nie jestem i nie mam zamiaru być rzecznikiem prasowym jakiegokolwiek muzeum.

Co do drzwi i płyt znajdujących się w Muzeum ... a czy znajdujace się u nich eksponaty są w lepszym stanie ? Dobrze, że to jest w muzeum, bo gdyby nie działalność kilku osób nic by nie możnabyło oglądać nawet tego "złomu: w muzeum

Co do mej osoby... nie uważam, abym wprowadzała defetyzm, ale zdrowe spojrzenie Jeśli moje opinie są zbyt kontrowersyjne (?) to przepraszam, bo naprawdę nie chcę ani ranić, ani ganić.

Temat ten jest bardzo kontrowersyjny. Sugeruję się zatem skupić na zasadniczym wątku tej polemiki.

darecki - Czw 01 Lut, 2007 19:04

Przerzuciłem temat o zabytkach fortyfikacji do działu Rawelin na forum, tam można rozmawiać na powyzszy temat ;)
Tutaj zostaje wszystko na temat lawety do megieta...

pozdr

Franz Aufmann - Czw 01 Lut, 2007 19:58

Jeszcze nigdy o tak słusznej decyzji nie marzyłem. uf :mrgreen: Auf...


Chyba z tej radości wieczorkirm wkleję parę zdjęc lawety i będzie znowu mały dreszczyk emocji.

grze$ - Czw 01 Lut, 2007 20:33

Cytat:
Co do drzwi i płyt znajdujących się w Muzeum ... a czy znajdujace się u nich eksponaty są w lepszym stanie


Cytat:
bo gdyby nie działalność kilku osób nic by nie możnabyło oglądać nawet tego "złomu: w muzeum

Jeśli Anno masz zamiar porównywać ludzi z Muzeum którzy powinni bardziej troszczyć się o swoje eksponaty do pasjonatów którzy zapewne zasób wiedzy nt konserwacji mają mniejszy to przykro...

Cytat:
bo gdyby nie działalność kilku osób nic by nie możnabyło oglądać nawet tego "złomu: w muzeum


Oj mozna by oglądać w plenerowych ekspozycjach. Na Odrze było i jest sporo obiektów w różnicowanym stopniu zalanych wodą z których wyciągano wyposażenie, dla pasjonata nie stanowi to żaden problemu jesli chce zobaczyc cos takiego jeszcze na żywo.

Cytat:
Zresztą nie do mnie te pytania Niech ludzie z 717 pojadą do Muzeum i oficjalnie się spytają


Będę przejazdem, to wpadnę do Muzeum, na konferencjach naukowych dali się poznać jako sympatyczni i otwarci ludzie :)

Chciałbym to spuentować krótko: Anno, czy naprawdę warto nadal kamuflować eksponaty w muzeum?

mark - Czw 01 Lut, 2007 20:46

Anna napisała:
Mogę jedynie zgadywać: każde muzeum (właściel) zawsze się pierw pyta o warunki wypożyczenia. Jeśli nie są one spełnione, to o czym tu pisać?

Pytanie jest dobre. Jakie warunki musi spełniać pomieszczenie do przechowywania lawety? Obecnośc kapitalnych eksponatów może ludzi zachęcić do zwiedzania Pz.W.717. Będą pieniądze na remont. A może wstawić teraz replikę. Może da to dodatkowe pieniądze. Przeprowadzić remont i starać się o oryginał.

Mister :mrgreen: Mark

Anna H. - Czw 01 Lut, 2007 21:22

Dobra Panowie!
Mamy jedną podstawę forteczną do MG 34, ktora znajduje się w w Muzeum w Drzonowie, a stanowiącą właściwie depozyt i będącą własnością Muzeum w Międzyrzeczu. Stan zachowania oceniam na 3+.
Gdzie jest kolejna ?
:mrgreen:
Kto wie? :wink:

grze$ - Czw 01 Lut, 2007 23:14

.....900 km stąd....Za to więcej jest lawet do MG 08 w lubuskiem.......
Biker - Czw 01 Lut, 2007 23:18

Chodzi Ci o tą, która zginęła z Pz.W 726? Też chciałbym wiedzieć co się z nią stało...
Pozdrawiam






Jest to laweta z Drzonowa. :wink:

grze$ - Czw 01 Lut, 2007 23:20

zabij, zamorduj, to jest stan na 3+ ?? Ktoś tu chyba zaniża ocenę :twisted:
Franz Aufmann - Czw 01 Lut, 2007 23:21

Nordwerk napisał/a:
.....900 km stąd....
Znacznie bliżej, bo w Dresden, max 120 km.

Biker napisał/a:
Chodzi Ci o tą, która zginęła z Pz.W 726? Też chciałbym wiedzieć co się z nią stało...
Pozdrawiam


Biker, zainteresowałeś mnie tym stwierdzeniem. Czy możesz ten temat bardziej rozwinąć?

Auf....

Franz Aufmann - Czw 01 Lut, 2007 23:57

Anna H. napisał/a:
Mamy jedną podstawę forteczną do MG 34, ktora znajduje się w w Muzeum w Drzonowie, a stanowiącą właściwie depozyt i będącą własnością Muzeum w Międzyrzeczu. Stan zachowania oceniam na 3+.
Gdzie jest kolejna ?


Cześć Wirtualna,

Bardzo ostro oceniłaś stan lawety z muzeum. Rozmawiałem o niej z Panem Motylem, nawet dwa razy był poruszony ten temat. Konserwacja, konieczność wykonania dokumentacji rysunkowej, to były tematy, które tylko powierzchownie poruszyliśmy. Ja odczułem, że On był z niej dumny. Przecież jest to unikat w Polsce. Oczywiście ja byłem lekko zmieszany. Zupełnie niechcący przyznałem się, że nie byłem w Muzeum w Drzonowie i nie widziałem tego ciekawego eksponatu. Teraz czuję pewien niedosyt, gdyż nie posiadam kompletnie żadnej wiedzy o stanie zachowania i jakości przeprowadzonej konserwacji.

Anno, może posiadasz jakieś zdjęcia tej lawety. Nie chodzi tu o artystyczne zdjęcia w świetle reflektorów z wydobytymi szczegółami w światłach i cieniach. Myślę o zwyczajnych zdjęciach z lampą błyskową.

W rewanżu wkleję swoje fotki, może z mniej ciekawą lawetą, ale zawsze lawetą, która budzi nasze zainteresowanie.

Pozdrawiam Auf…

saar - Pią 02 Lut, 2007 01:11

Nasze stowarzyszenie jest tez w posiadaniu dwoch lawet fortecznych MG-34, ta na fotkach znajduje sie w trakcie konserwacji.

Pozdrawiam
saar

Jacek - Pią 02 Lut, 2007 09:31

Jestem przekonany, że dalsze liczenie zachowanych lawet do MG 34 w Polsce nie ma sensu.


Już wiemy o jednej znajdującej się w Dreźnie. Kolega Sarr poinformował o lawetach na Westwallu. Kilkanaście sztuk znajduje się w we Francji, głównie w muzeach Normandii i rejonie Calais (Muzeum w byłej wieży Baterii Todt). Pozostają jeszcze USA (po wojnie zaczęto produkować ulepszoną wersję MG42) oraz zupełnie niezbadane zasoby Rosji.

Anna H. - Pią 02 Lut, 2007 14:40

No cóż... Po pierwsze stan zachowania lawety w Drzonowie nie jest dobry, pownieważ jest ona daleko nie kompletna. Przy swej ocenie wzięłąm po uwagę stan bardzo dobry takiego eksponatu, który jest równoważny ze stanem IDEALNYM. Stan dobry oceniam na niewielką ilość ubytków, zachowane malowanie, niewielką ilość rdzy. W powyższej ocenie lawet z Drzonowa, mimo wielkiego szacunku wobec konserwacji przeprowadzonej przez muzeum, wypada blado. Nie jest to krytyka, ale po prostu realna ocena stanu zachowania.
Jeśli zaś chodzi o tematyczne lawety do MG 34 w Polsce to informuję, że wiadomo mi o jeszcze dwóch egzemplarzach :twisted: Jeden został pozyskany kilka lat temu przez pewną grupę osób blisko związanych ze specjalistami z zakresu fortyfikacji niemieckiej i ostatecznie trafił do prywatnego skansenu fortyfikacyjnego :mrgreen: Drugi zaś egzemplarz został wykopany 2 lata temu i jest w prywatnych rękach. Czy wiadomo coś bliżej!

Jacek - Pią 02 Lut, 2007 15:09

Anna H. napisał/a:
Jeden został pozyskany kilka lat temu przez pewną grupę osób blisko związanych ze specjalistami z zakresu fortyfikacji niemieckiej i ostatecznie trafił do prywatnego skansenu fortyfikacyjnego


Anno, Czy prywatny skansen jest udostępniony dla zwiedzających? Czy to w okolicach Mławy?

Jacek

Biker - Pią 02 Lut, 2007 20:46

Aufmann napisał/a:
Anno, może posiadasz jakieś zdjęcia tej lawety. Nie chodzi tu o artystyczne zdjęcia w świetle reflektorów z wydobytymi szczegółami w światłach i cieniach. Myślę o zwyczajnych zdjęciach z lampą błyskową.


Aufmann, Powyżej w mym poście zamieściłem fotkę tejże lawety...

Biker - Pią 02 Lut, 2007 20:50

Co do zaginięcia lawety z Pz.W 726, niestety szczegółów nie znam, ale najprawdopodobniej nikt jej legalnie z tamtąd nie pozyskał. Było to chyba w roku 94. Na fotkach z listopada 93 jeszcze jest wraz z jarzmami zamykającymi otwory w kopule. Ktoś ją odkręcił, i ściągnął szybem, następnie wyniósł przez jakiś panzerwerk... :cry:
Franz Aufmann - Pią 02 Lut, 2007 20:53

Biker napisał/a:
Na fotkach z listopada 93 jeszcze jest wraz z jarzmami zamykającymi otwory w kopule.


Czy te zdjęcia są dostępne?
Auf ...pyta

Biker - Pią 02 Lut, 2007 21:19

hmm mam gdzieś zdjęcie, kolega ma skaner :wink: coś się wymyśli... ale nie obiecuję że na jutro :mrgreen:
grze$ - Sob 03 Lut, 2007 00:18

Druga laweta z Pz.W. 726 została zdemontowana, według pośredniego świadka domowymi niezbyt profesjonalnymi metodami, przez osobę raczej znaną w bunkrowym świecie. Świadek wspomina o wielkim łomocie wydobywającym się z kopuły.

Na szczęscie drugą zdążyło zabezpieczyć Muzeum w Międzyrzeczu...

Franz Aufmann - Sob 03 Lut, 2007 18:14

Nordwerk napisał/a:
Druga laweta z Pz.W. 726 została zdemontowana, według pośredniego świadka domowymi niezbyt profesjonalnymi metodami, przez osobę raczej znaną w bunkrowym świecie. Świadek wspomina o wielkim łomocie wydobywającym się z kopuły.

Na szczęscie drugą zdążyło zabezpieczyć Muzeum w Międzyrzeczu...


Kolego Nordwek,
Czy druga laweta z Pz.W. 726 została zdemontowana, przez osobę raczej znaną w bunkrowym świecie w sposób legalny, czyli za zgodą odpowiednich władz?
(pytanie dotyczy zacytowanego postu)

Pozdrawiam Aufmann

grze$ - Sob 03 Lut, 2007 20:46

Z wiadomych mi informacji (laweta została zdemontowana kiedy zaczynałem przygodę z fortyfikacjami ) osoba demontująca lawetę nie miała żadnego pozwolenia.

Pozdrawiam

Franz Aufmann - Sob 03 Lut, 2007 22:23

Kolego Nordwerk, czy jest to informacja o domniemanej kradzieży lawety. Jeżeli tak, to rozumiem, że kolega Nordwerk poinformował prokuraturę o zaistnieniu przestępstwa, czyli o kradzieży jednego z dwóch lub trzech cennych egzemplarzy lawety na terenie Polski. Proszę o podanie sygnatury akt. Mam nadzieję, że kolega nie zataił tej informacji.

Bardzo proszę o konkretną informację. W innym przypadku potraktuję post kolegi jako chęć nabijania sobie licznika ilości postów, lub umieszczanie na forum informacji niesprawdzonych lub o wątpliwym pochodzeniu.

Pozdrawiam Aufmann.

Panowie
Koniec z grabieżą schronów. Każda zauważona kradzież musi być zgłoszona. Początki mogą być trudne, ale służby odpowiedzialne z porządek w tym kraju muszą po kilku zgłoszeniach zareagować. Oni też są rozliczni z efektywności działania, a złodzieje, poszukiwacz surowców wtórnych, prywatni kolekcjonerzy muszą być pewni, że będą ścigani i łapani.
Co do kolekcjonerów i innych organizacji pt: „Skanseny fortyfikacyjne”. Jedyna droga to : ZEZWOLENIE konserwatora lub innego odpowiedzialnego urzędu. Wiele spraw zacznie być prostych.
Proszę o zdecydowane działanie. Skończy się wreszcie nasza bezsilność.


Aufmann

darecki - Nie 04 Lut, 2007 12:31

Auf w końcu dotarło do Ciebie to co powtarzam od kilku lat. Nieważne. Temat jest iny i dotyczy samej lawety a nie co, gdzie i kto ukradł...

pozdrawiam

Anna H. - Nie 04 Lut, 2007 16:55

Jeśli chodzi o 726 to sprawa miała się tak:
jedna laweta ok. 1994 r. ? została... zabezpieczona (?) przez Muzeum w Międzyrzeczu, skąd trafiła do muzeum w Drzonowie
druga laweta ok. 1999 r. została zdemontowana przez hm... specjalistów od fortyfikacji z pomocą hm... bunkrowców. Póżniej laweta się walała na posesji prywatnej skąd trafiła do rąk prywatnego kolekcjonera, który z kolei dał ją do prywatnego skansenu..., który znajduje się w bunkrze niemieckim na Mazurach
I uwaga! Nie są to bzdurki czy też pomówienia. Owe info dostałam kilka lat temu z bardzo PEWNEGO źródła i od osoby wiarygodnej, która mnie jeszcze w konia nie zrobiała :razz:

darecki - Nie 04 Lut, 2007 17:05

prawie było tak... prawie robi jednak wielką różnicę. dobrze, że jeszcze jest tylu zyczliwych ludzi ktorym wadzi laweta na podwórku :lol: :lol: :mrgreen:
Biker - Wto 06 Lut, 2007 11:58

Obiecane zdjęcie:


Niestety zdjęcie z 1993 i MOCNO BUNKROWE :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Franz Aufmann - Sro 14 Lut, 2007 01:17

Druga laweta z Pz.W. 726 została zdemontowana, według pośredniego świadka domowymi niezbyt profesjonalnymi metodami, przez osobę raczej znaną w bunkrowym świecie. Świadek wspomina o wielkim łomocie wydobywającym się z kopuły.......napisał Nordwerk.

Mam jednak pewne wątpliwości. Każdy może je mnieć, ale nie Nordwerk.

Aufmann

Zdaje sobie sprawę, że każdy może się mylić. Bardzo chcę się mylić.

darecki - Sro 14 Lut, 2007 19:41

Auf bardzo Cie proszę, tym razem publicznie: albo napisz wszystko co wiesz na temat tej nieszczęsnej lawety i daj Nordwerkowi spokój albo skup się na zasadniczej materii tematu...

Nie dla wszystkich ten temat jest najważniejszy w życiu....

pozdrawiam

Hubertus1656 - Nie 03 Cze, 2012 21:41

Dzięki uprzejmości Andrzeja Stróżyka ze Skansenu w Bakałarzewie mieliśmy okazje zobaczyć lafette 34 w swojej 514tce. Co prawda brakuje kilku elementów (korbowe mechanizmy obrotu w pionie i poziomie) ale i tak prezentuje się dość dobrze za płytą 78p9.


Ostatnia fotografia- "laweta w akcji" zdjęcie autorstwa Wojciecha Dąbrowskiego z galerii:
http://www.dobroni.pl/rek...torelacja,10251

Franz Aufmann - Pon 04 Cze, 2012 00:10

Ładna laweta. Dobrze się prezentuje.
Chyba ją widziałem widziałem jakieś pięć albo sześć lat temu. Jaki jest jej rodowód?

Auf... pozdrawia

Hubertus1656 - Pon 04 Cze, 2012 13:32

Bakałarzewo R113
Franz Aufmann - Pon 04 Cze, 2012 17:25

No cóż, nawet nie pomyślałbym. Może to jednak lepsze rozwiązanie dla .... lawety.

Auf... pozdrawia

Hubertus1656 - Pon 04 Cze, 2012 18:23

Zapewne-my raczej będziemy musieli pomyśleć o replice-by każdy mógł dotknąć i sprawdzić w działaniu.
darecki - Wto 05 Cze, 2012 07:47

Hubertus1656 napisał/a:
Bakałarzewo R113


A nie Pz.W. 726 na OWB?

grze$ - Wto 05 Cze, 2012 09:01

darecki napisał/a:

A nie Pz.W. 726 na OWB?


Niepotrzebnie wkładasz kij w mrowisko. Przecież już dawno została obroniona (bynajmniej nie przeze mnie) teza, że Pz.W. 726 nie ma z tym nic wspólnego...

darecki - Wto 05 Cze, 2012 09:35

:oops:
penetrator - Wto 05 Cze, 2012 10:56

A ja mam takie pytanie: czy ktoś wie, gdzie obecnie znajduje się laweta, która kiedyś była w Izbie Pamiątek w Wysokiej?.
Hubertus1656 - Wto 05 Cze, 2012 11:06

darecki napisał/a:
Hubertus1656 napisał/a:
Bakałarzewo R113


A nie Pz.W. 726 na OWB?



Nigdy nie byłem na OWB :(

pitpol - Wto 05 Cze, 2012 16:56

Laweta z OWB jest w Muzeum w Drzonowie oto jej foty :wink:
darecki - Wto 05 Cze, 2012 18:10

Może nawet obie lawety miały kolejne numery... ;)
Hubertus1656 - Wto 05 Cze, 2012 19:17

darecki napisał/a:
Może nawet obie lawety miały kolejne numery... ;)


hm nic nie wiem o powodach decyzji ewakuacji lawety prezentowanej w Drzonowie i czy ma to jakiś konkretny związek z tą Bakałarzewską?
Rozjaśnisz temat?

Franz Aufmann - Wto 05 Cze, 2012 22:58

Hubertus1656 napisał/a:
Rozjaśnisz temat?


Przeczytałem ostatnie posty. Niechciana i porzucona laweta przekazana została do adopcji. Jestem przekonany, że Hubertus trafnie określił nowy rodowód lawety i nowych właścicieli. Może niech tak zostanie.

Starszych stażem kolegów, którym historia lawety jest znana, proszę o zaakceptowanie stanu aktualnego.

Auf... pozdrawia

rykoszet - Pią 08 Cze, 2012 11:25

Dodam tylko że na Dąbrówce będzie laweta w postaci repliki, jest to jednak na tyle skomplikowane ustrojstwo do którego trzeba czasu. Dużo czasu.
Anna H. - Pią 08 Cze, 2012 14:23

To dobrze, że na Dąbrówce planuje się umieścić replikę lawety. Replika, choć być może uproszczona będzie zdecydowanie lepiej się prezentowała wizualnie i estetycznie, aniżeli oryginał.
Oryginalna laweta jest bardzo mocno skorodowana i sądzę, że poddanie jej nawet bardzo profesjonalnej i gruntownej konserwacji nie spowoduje jej właściwego zabezpieczenia na kilka lat. Uważam, że tego rodzaju oryginał należy prezentować w schronie tylko przy wybranych imprezach celem jej właściwej prezentacji. Przechowywanie jej w suchych warunkach jest właściwsze, aniżeli ciągła prezentacja w wilgotnych, fortyfikacyjnych warunkach.

grze$ - Pią 15 Cze, 2012 22:38

Franz Aufmann napisał/a:
Hubertus1656 napisał/a:
Rozjaśnisz temat?


Przeczytałem ostatnie posty. Niechciana i porzucona laweta przekazana została do adopcji. Jestem przekonany, że Hubertus trafnie określił nowy rodowód lawety i nowych właścicieli. Może niech tak zostanie.

Starszych stażem kolegów, którym historia lawety jest znana, proszę o zaakceptowanie stanu aktualnego.

Auf... pozdrawia


Jeśli można wyjaśnić, poproszę bo nie wiem, na czym polega "niechcianość" i "porzuconość" lawety? Przecież miała swoje miejsce i nie latała w próżni kosmicznej. Temat ten może by dawno się zakończył, gdyby nie właśnie tworzenie "historii" na temat jej pozyskania...

Franz Aufmann - Sob 16 Cze, 2012 00:51

grze$ napisał/a:
Przecież miała swoje miejsce i nie latała w próżni kosmicznej. Temat ten może by dawno się zakończył, gdyby nie właśnie tworzenie "historii" na temat jej pozyskania...


Bardzo proszę o zakończenie tematu, wyjaśniając szczegóły jej legalnego pozyskania (tj. zgodnie z obowiązującym prawem), jeżeli akceptacja stanu aktualnego nie wystarcza (patrz mój post).

Auf... pozdrawia

Theo - Nie 17 Cze, 2012 23:18

Franz Aufmann napisał/a:
wyjaśniając szczegóły jej legalnego pozyskania (tj. zgodnie z obowiązującym prawem)


Gdzie było jej miejsce, patrz post Grze$a. Kto może wyjaśnić szczegóły legalnego pozyskania lawety?

Hubertus1656 - Pią 22 Cze, 2012 21:31

Cytat:
To dobrze, że na Dąbrówce planuje się umieścić replikę lawety. Replika, choć być może uproszczona będzie zdecydowanie lepiej się prezentowała wizualnie i estetycznie, aniżeli oryginał.



A jak się znajdzie ładny oryginał ?

Anna H. - Sob 23 Cze, 2012 07:06

Znalezienie oryginalnej lawety w dobrym, a nawet w bardzo dobrym stanie, wbrew powszechnym osądom, nie jest już sprawą trudną. Otwarcie granic, szerokie możliwości internetu, powszechna wymiana informacji we współczesnym świecie, w porównaniu do lat 80 i 90-ch XX w. sprzyja takim sukcesom. Jednakże taki sukces jest uzależniony w głównej mierze od środków finansowych.
Jeśli uda się Wam pozyskać oryginalną lawetę w dobrym stanie i będzie chcieli umieścić ją w schronie, to przed podjęciem takich działań warto się zastanowić nad innymi kwestiami. Jedną z nich są warunki panujące wewnątrz budowli, a ściślej pisząc wilgotność, która jak wiadomo, ma destrukcyjny wpływ. Czy zatem warunki panujące w schronie umożliwiają ekspozycję cennego eksponatu bez narażenia jego na zniszczenie, uszkodzenie?
Inną kwestią jest również zabezpieczenie takiego schronu przed włamaniami. Już kilka razy się zdarzało, że do budowli poddawanych szeroko pojętym działaniom "konserwatorskim", wykonywano włamania - zresztą i na ogół z dobrym skutkiem...

Hubertus1656 - Nie 24 Cze, 2012 18:18

Nigdy nie myśleliśmy o pozostawieniu takiej lawety na noc, tak samo jak HESów czy filtrów wstępnych-jest pakowne auto i zestaw minimum turystycznego który pokazujemy w weekendy. Całość posiadanego wyposażenia pokazujemy raz-dwa razy w roku w trakcie pikników fortecznych lub dni otwartych.
Franz Aufmann - Sro 11 Lip, 2012 23:42

Nadal ciekawi mnie historia legalnego pozyskania lawety.

Kto zaspokoi moja ciekawość?

Auf... pozdrawia


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group